Jestem chaotyczna, a jednocześnie bardzo poukładana.

Umiem latać wysoko, ale też czasem boleśnie spadam.

Jest we mnie niepoprawna romantyczka, ale też „chwila na chwilę” i dobrze mi z tym.

Potrafię uśmiechać się i płakać jednocześnie.

Kocham bezgranicznie (choć do tej pory niekoniecznie siebie) i dlatego czasem cierpię.

Nie umiem długo się złościć.

Zawsze staram się dawać z siebie 100%, niestety częściej dla innych niż dla siebie… ale właśnie się tego uczę.

Składam się z miliona kawałków, często sprzecznych.

Długo próbowałam je dopasować, wyeliminować, być „albo taką, albo taką”.

Dziś wiem, że to nie o to chodzi.

„Umrzeć, by narodzić się na nowo” nie znaczy wyrzucać części siebie.

Znaczy zostawić tylko to, co nie jest już moje albo nigdy nie było, i to co mi nie służy.

Nie da się mnie włożyć w schemat. Jestem z kawałków i takich, i takich. Jestem sobą.

I uczę się kochać siebie właśnie taką.

Afirmacja na dziś:

„Nie jestem schematem. Jestem z miliona kawałków i uczę się kochać siebie właśnie taką.”

18/08/2025

Simply Me

🍀 Jeżeli ten wpis Cię poruszył, zajrzyj proszę też na stronę główną bloga:

Simply Me, Poprostu Ja