To dopiero początek drogi.

Ale to, że to piszę, jest już efektem moich pierwszych intymnych starć ze sobą.

Po raz pierwszy od bardzo dawna czuję, że nie muszę nikogo udawać.

Nie muszę być silniejsza niż jestem.

Nie muszę robić więcej, żeby zasłużyć.

Mogę po prostu być.

Mogę usiąść. Złapać oddech.

Bez lajków.

I napisać, dla siebie. Bez strategii.

Być może jeszcze nie wiem, kim jestem bez wszystkich ról, które grałam.

Ale wiem jedno:

Nie jestem już nikim, kogo muszę grać.

Jestem sobą, i to wystarczy.

Afirmacja na dziś:

„Nie muszę już udowadniać swojej wartości.

Już jestem.”

14 Czerwca 2025

Simply Me

🍀 Jeżeli ten wpis Cię poruszył, zajrzyj proszę też na stronę główną bloga: