Zatrzymało mnie ciało, abym zwolniła i zaczęła czuć.
Dopiero wtedy usłyszałam siebie naprawdę.
To był początek mojej drogi do domu, do siebie.
Jestem kobietą w drodze.
Prywatnie: mama, siostra, córka, przyjaciółka…
Od kilku lat próbuję odnaleźć swoją tożsamość i tym chciałabym się tu z Wami podzielić.
Nie wiem jeszcze do końca, dokąd ta droga mnie prowadzi, ale nie mogę już dłużej ignorować głosu mojej duszy.
Bo wiem, że ta droga, choć niepewna, prowadzi mnie do siebie.
A jeśli Ty też jesteś w drodze do siebie – może znajdziesz tu coś, co poruszy Twoje serce.
Zapraszam Cię do tej przestrzeni: takiej, jaka jestem – prawdziwej, czasem pogubionej, ale zawsze w drodze.
Simply Me
🍀 Jeżeli ten wpis Cię poruszył, zajrzyj proszę też na stronę główną bloga:
Niech prowadzi Cię serce.